Malwina
Dec
23
2009
As I mentioned in my last post, on Sunday I have taken a few portraits of my friend Malwina. In the above photo I opted for a classic, one light portrait. Black background gives her a nice, smooth gradient on left chick and neck. There was just enough light to make a highlight on earrings and show the overall shape of her face.
Malwina was a bit scarred of the photo shoot. She never posed before, besides for snaps. However she needed just a few photos to become confident and have a blast posing in front of camera.
Thanks Malwina for posing!
Christmas is basically already here. My friends, readers and watchers, I hope you all will have time to spend it with your buddies, families, girlfriend and boyfriends. I wish you all best!
2 Comments
Myśl obserwatora :) :
To naprawdę trudne zobaczyć i wyłuszczyć w drugim człowieku wszystko to, czego sam właściciel nie potrafi zdefiniować a czego ostatecznie potrzebuje, by poczuć się ze sobą lepiej, piękniej, wygodniej na tyle ile jest to możliwe… Fotograf musi być wtedy racjonalnie myślącym fachowcem i psychoanalitykiem jednocześnie…- jak wiemy rozsiąść się wygodnie w fotelu z notatnikiem i gimnastykować się z aparatem fotograficznym równocześnie to nie lada wyzwanie… W takich sytuacjach Marcin buduje przestrzeń do relacji wraz z wszystkimi jej elementami niezbędnymi dla skutecznego dialogu – warto więc zauważyć, że odpowiedzialność za kontakt interpersonalny musi podjąć nie tylko on z racji roli jaką pełni, ale także osoba po drugiej stronie obiektywu… Myślę, że Malwina potrzebuje więcej czasu, by poczuć bluesa…:)
Gdy już fotograf trzyma owy notatnik, rzadko kiedy zapisuje w nim swoje psychoanalityczne spostrzeżenia, prędzej już diagramy oświetlenia i ewentualne notatki do późniejszej publikacji.
Choć wyobrażenie psychoanalitycznego fotografa powoduje u mnie szeroki uśmiech i chęć spróbowania tego w praktyce…
Leave a comment